Wydawałoby się, że 15 lat po upadku komunizmu wszyscy nauczyli się już, że biznes polega na tym, że klientom oferuje się to czego oni oczekują i traktuje się ich z szacunkiem. Okazuje się, że nie jest to wcale wiedza tak powszechna - cały czas spotykam się (i zapewnie nie tylko ja) z sytuacjami rodem z 'Misia' albo 'Zmienników'. Więc może czas zacząć popularyzować wiedzę o tym jak należy (i jak na pewno nie należy) traktować klientów.
Kategorie: Wszystkie | Bingo | Humor | Idea | Skucha
RSS
poniedziałek, 19 marca 2007
Internetowy urząd

Mówiąc o obsłudze klienta zwykle na myśli mamy instytucje komercyjne - sklepy, restauracje, banki, itp. Nie należy jednak zapominać, że klientami bywamy też załatwiając różnego rodzaju sprawy w urzędach. I że tam również mamy prawo oczekiwać wysokiego poziomu obsługi - w końcu osoby tam pracujące otrzymują pensję wypłacaną z naszych podatków.

Oczywiście teoria często mija się z praktyką, a nawet jak się spotka, to może przyjąć dość niecodzienną formę. W Islington, które jest jedną z dzielnic Londynu, władze postanowiły umożliwić mieszkańcom załatwianie różnego rodzaju spraw za pomocą internetu. Można tam zasięgnąć niezbędnych informacji, ale również zapłacić np. nałożoną karę za złe parkowanie. Najciekawszy jest sposób realizacji tej płatności - po wprowadzeniu numeru mandatu i kwoty, możemy ją 'dodać do koszyka' - zupełnie jak w sklepie internetowym.

Islington - serwis internetowy do obsługi płatności

W przyszłości zapewne pojawią się inne udogodnienia zaczerpnięte ze świata komercyjnego. Np. wzorem Amazona, pojawiać się będzie informacja 'użytkownicy, którzy płacą kary za parkowanie, wybierali też kary za wyrzucanie śmieci - jeśli zapłacisz taką opłatę teraz, dostaniesz 5% upustu od całości zamówienia.

Całość znaleziona na ThisIsBroken.com.

21:35, jchoinski , Humor
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 15 stycznia 2007
Co Google sądzi o moim blogu?

Jak niektórzy z Was zapewne zauważyli - kilka dni temu na blogu pojawiły się reklamy serwowane przez Google AdSense. Rozwiązanie to polega na tym, że Google analizuje treść strony i na jej podstawie dobiera odpowiednie reklamy - takie, które mogą zainteresować osobę czytającą zawartość danej strony. I tak dla przykładu na blogu dla fanów piłki nożnej mogą się pojawić reklamy sklepu z gadżetami dla kibiców piłkarskich, na stronach z recenzjami odtwarzaczy mp3 - linki do sklepów sprzedających takie odtwarzacze, etc.

Bardzo mnie ciekawiło, co pojawi się u mnie na blogu - czym mogą być zainteresowani jego czytelnicy. Na szczęście teraz już wiem:

Google AdSense - reklama wkładów do trumien

Tak, tak - przynudzam tak okropnie, że po przeczytaniu mojego bloga, to już można tylko na cmentarz. Niniejszym przepraszam i obiecuję się poprawić.

05:55, jchoinski , Humor
Link Komentarze (6) »
Napisz do mnie

kuba(at)choinski.pl