Wydawałoby się, że 15 lat po upadku komunizmu wszyscy nauczyli się już, że biznes polega na tym, że klientom oferuje się to czego oni oczekują i traktuje się ich z szacunkiem. Okazuje się, że nie jest to wcale wiedza tak powszechna - cały czas spotykam się (i zapewnie nie tylko ja) z sytuacjami rodem z 'Misia' albo 'Zmienników'. Więc może czas zacząć popularyzować wiedzę o tym jak należy (i jak na pewno nie należy) traktować klientów.
Blog > Komentarze do wpisu
Klient ma prawo do gorącej kawy

Nie wiem, czy mieliście kiedyś okazję odwiedzić sklepy Almi-Decor.To taka firma, która zajmuje się sprzedażą mebli - dość wyszukanych i nie koniecznie najtańszych. Ja co prawda za takimi mebla nie przepadam, ale Almi-Decor ma coś jeszcze - nazywa się to Almi-Cafe i mają tam dobrą kawę i najlepsze naleśniki ze szpinakiem jakie mi się w życiu zdarzyło jeść.

Ostatnio byliśmy sobie (ja i Zuza, która udziela się tutaj dość rzadko) w Almi-Cafe w Złotych Tarasach (akurat to centrum handlowe to temat na oddzielny post - nie koniecznie pochlebny). Nie pamiętam co zamówiłem, ale Zuza zamówiła kawę (taką z bitą śmietaną) i naleśnik ze szpinakiem. Poprosiła przy tym o kawę przed naleśnikiem (widać była już bardzo śpiąca).

I rzeczywiście - najpierw podano kawę, ale naleśnik pojawił się 2 minuty później. Więc Zuza zaczęła zajmować się naleśnikiem, a kawa sobie stała i czekała (popijanie naleśnika kawą chyba nie jest najlepszym pomysłem). Oczywiście konsekwencje były takie, że jak się naleśnik skończył, to kawa była już trochę mniej ciepła.

W tym momencie zareagowała obsługa (bez żadnej uwagi z naszej strony). Najpierw Zuza została przeproszona, za to, że naleśnik pojawił się tak szybko i nie miała czasu podelektować się smakiem kawy. A następnie zaproponowano wymianę kawy na nową - świeżą i gorącą - oczywiście bez dodatkowych kosztów. Co dziwne - wszystko bez żadnej skargi ze strony klienta - po prostu obsługa była wyczulona na komfort klienta. 

Nie wiem, co o tym myślicie, ale mnie to bardzo pozytywnie zaskoczyło. Co prawda AlmiCafe ceny ma wyższe od McDonalda, ale często w dużo droższych miejscach taki poziom obsługi jest niespotykany.

piątek, 22 czerwca 2007, jchoinski

Polecane wpisy

  • Idealny kelner

    Dziś zamiast opisywać własne doświadczenia związane z obsługą klienta postanowiłem skorzystać z doświadczenia Johna G. Millera, autora książki QBQ! The Question

  • Przedsiębiorczość od zakrystii

    Dziś będzie nietypowo - bo po kościelnemu. Nie będę co prawda nikogo nawracał, ale chciałbym opowiedzieć o tym, jak sobie w majowy weekend zwiedzałem Sandomierz

  • Buty dla podróżujących

    Coraz więcej firm, próbując odróżnić się od konkurencji, podejmuje działania związanie nie tylko z oferowaniem coraz lepszych produktów w coraz bardziej przyjaz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
hjuston
2007/06/22 14:19:36
oby takich miejsc bylo wiecej...
-
jchoinski
2007/06/22 14:23:46
Mam nadzieję, że właściciel jakiejś innej restauracji to przeczyta i może wprowadzi podobne zasady. Więc kto wie - może będzie więcej.
-
2007/06/24 16:09:03
Niesamowite!jestem pod wrażeniem!:)a jednak można ...
-
iulius
2007/06/24 19:19:48
Złote Tarasy to rzeczywiście ciekawy temat. Ja wiem, że Warszawa z założenia jest brzydka, ale to już przesada. Faceta, co to zaprojektował, trzeba by przez rok codziennie oprowadzać po Starym Browarze. Może by się nauczył, co to takiego architektura.
-
jchoinski
2007/06/24 21:56:25
@agha26 - można, można - wystarczy tylko chcieć i mieć zaufanie do personelu (że sobie drugiej kawy nie zrobi dla siebie albo dla znajomych)
@iulius - architektura w Tarasach to jeszcze nic - dużo gorzej jest z wykonaniem - drzwi obrotowe się nie kręcą, w toaletach śmierdzi, a w części sklepów nie działa klimatyzacja. Kiedyś napiszę pewnie o tym więcej, bo tak się składa, że dość często tam bywam.
-
mareksywins
2007/07/03 23:04:04
My mamy inne doznania zwiazane z Almi-Decor:
www.creamteam.imfrom.eu/blog/index.php/2007/05/11/konfrontacja-z-almi-decor/

A co do ZT, to sie zgadzamy - dalismy temu wyraz (prosze juz poszukac na blogu), tylko nie po Browarze go oprowadzac, a po Monachium i po nowej Fuss Arenie (podobnej w zamysle i budowanej w tym samym czasie) - jest u nas na blogu porównanie i zdjecia
-
Gość: Karolina, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/17 11:55:37
Generalnie wolę zapłacić więcej, a być doskonale obsłużona, niż żałować pieniędzy i wściekać się, że obsługa jest do bani.

W trakcie urlopu w Krakowie, trafiłam z Mężem do Restauracji Szara, która do najtańszych nie należała, ale obsługa tak mnie zauroczyła, że nie wyobrażałam sobie jedzenia w innym miejscu.

Kelner przybiegał do drzwi, żeby pożegnać wychodzącego klienta, po czym dalej pędził do pracy. Oprócz tego podejście kelnerów mnie totalnie oszołomiło. Propozycja świeżo mielonego pieprzu do sałatki na moment odebrała mi mowę :)

Zainteresowanie, czy danie smakuje bardzo mi się podobało, nie było natrętne, a bardzo dyskretne i z wyczuciem.

A kawy w Almi Cafe chętnie bym się napiła, z samej sympatii do Almi Decor :)
-
jchoinski
2007/09/17 21:50:34
Karolina - też lubię takie miejsca, choć do Krakowa się póki co nie wybieram. A Almi Cafe cały czas trzyma poziom :-)
Napisz do mnie

kuba(at)choinski.pl