Wydawałoby się, że 15 lat po upadku komunizmu wszyscy nauczyli się już, że biznes polega na tym, że klientom oferuje się to czego oni oczekują i traktuje się ich z szacunkiem. Okazuje się, że nie jest to wcale wiedza tak powszechna - cały czas spotykam się (i zapewnie nie tylko ja) z sytuacjami rodem z 'Misia' albo 'Zmienników'. Więc może czas zacząć popularyzować wiedzę o tym jak należy (i jak na pewno nie należy) traktować klientów.
Blog > Komentarze do wpisu
Zadanie ze zrozumienia tekstu
Od kilku tygodni po głowie chodzi mi pomysł, żeby wyprowadzić się z wynajmowanego mieszkania i kupić sobie mały fajny domek. Oczywiście wszyscy znajomi cieszą się, że nagle zacząłem myśleć o przyszłości zamiast wydawać pieniądze na drogie samochody i różne gadżety. I z tej radości mi pomagają szukać (a przy okazji szukają też czegoś dla siebie).

Każdy kto szukał mieszkania lub domu wie, że generalnie istnieją 2 strategie. Pierwsza polega na kupowaniu gazety z ogłoszeniami i dzwonieniu, a druga - na przeglądaniu serwisów internetowych i pisaniu maili. Oczywiście jak przystało na informatyka, jestem zwolennikiem tej drugiej.

Koleżanka, która ostatnio przeglądała różne serwisy internetowe (w tym strony agencji nieruchomości) napisała do jednej z tych agencji maila następującej treści:

Witam,
Interesuje mnie aktualna oferta działek w Międzyborowie. Czy poniższe są jeszcze aktualne - jeśli tak, to czy mozna poznać ich dokładniejszą lokalizację, uzyskać więcej informacji na ich temat?

8  Międzyborów  media  2 ha  6 zł/m2  szerokość 50 m, 30% zalesiona
13  Międzyborów  media  1000 m2, dom 100 m2  185 000  dom z lat 80-tych
14 Międzyborów media 1300 m2, dom 90 m2 130 000 do remontu
18  Międzyborów  media  1550 m2, dom 150 m2  250 000  nowy dom


W sumie chyba nie trudno stwierdzić o co w mailu chodzi - są poprawne gramatycznie pytania, mają znaki zapytania, a użyty język nie jest specjalnie skomplikowany. Jednak nie dla pana z agencji - nadesłał następującą odpowiedź:

Witam Panią ,

w tej chwili musimy to zauktualizować. mamy działki w gminie Tarczyn, k/Piaseczna, szosa krakowska, pzdr


Dla niewtajemniczonych - Tarczyn jest oddalony od Międzyborowa o ok. 40 km, choć niewątpliwie obie miejscowości są w województwie mazowieckim (i to chyba wszystko co je łączy).

Nie wiem, czy pan z agencji robił jeszcze starą, czy też nową maturę, ale jeśli tą drugą, to chyba załapał się na amnestię pana Romka, bo inaczej nie dałby rady. Na zadane pytania nie odpowiedział, za nieaktualność strony internetowej nie przeprosił, a później dodał coś w stylu Monty Pythona.

A tak w ogóle to o agencjach nieruchomości jeszcze będzie nie raz, bo mimo, że dopiero zaczynam mieć z nimi do czynienia, to już jestem zdumiony, jak na tak konkurencyjnym (podobno) rynku jak nieruchomości, można działać dając klientowi do zrozumienia, że to on się musi postarać a nie agencja. Póki co nie mogę powstrzymać zdumienia.
piątek, 15 września 2006, jchoinski

Polecane wpisy

  • Jak zdejmowałem SIMlocka

    W ciągu ostatnich kilku lat chyba wszyscy przywykliśmy do telefonów komórkowych - w końcu według najnowszych statystyk aktywnych 'komórek' jest już w naszym kra

  • Instrukcja

    Kilka dni temu padły mi słuchawki - jedna (a dokładniej lewa) przestała odtwarzać jakiekolwiek dźwięki. Próba znalezienia serwisu, który by je naprawił nie powi

  • Zaktualizuj oprogramowanie swojego telefonu

    Takiej właśnie treści maila dostałem kilka dni temu od Clubu Nokia. Właściwie od początku mojej przygody z 'komórkami' byłem związany z tą firmą, a że jakiś cza

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/25 08:52:41
Zgadzam się, mam podobne doświadczenia. Pracownik agencji poinformowany, że interesują mnie domy o określonych parametrach (cena max 500 tysięcy, linia otwocka lub pruszkowska, działka 1000m, dom min. 150m, w miarę wykończony, ale nie urządzony) podsyła oferty za 700-800 tysięcy, na Młocinach, albo na "katowickiej", albo działka 300m i dom 80m). Jestem przekonany, że wiele ogłoszeń na stronach wisi jedynie jako wabik na klientów. Tylko na co liczą? Że ktoś mając do wydania kilkaset tysięcy złotych, zazwyczaj wspartych dużym kredytem machnie ręką i zapłaci 30-50% drożej, nie tam gdzie chce nie za to co chce? Przecież dom kupuje się na lata, decyzję się rozważa sto razy, a agencje zachowują się jakby kupowanie domu to był zakup impulsowy. "Ech, nie ma tego domu, ok, to wezmę to co jest".
-
2006/09/25 15:40:58
Mam podobne doświadczenia ze strategii nr 1. Wprawdzie jestem informatykiem, ale strategię nr 2 testowałem w innych branżach, z konkluzją że e-mail jest traktowany jako przeszkoda w pracy a nie środek komunikacji, więc przy poszukiwaniu mieszkania spróbowałem 1.
Wynik: większość agentów nastawia się na wydębienie od klienta numeru telefonu, na który potem wydzwaniają z ofertami jeszcze mniej pasującymi do wymagań klienta niż te opisane w notce. No i oczywiście większość ofert należy do kategorii "jeszcze przed chwilą, jak babcię kocham, była ale już nie ma, może da Pan numer telefonu, to przetestujemy opcję z wciskaniem byle czego".
-
2006/09/25 20:24:55
O rety!!!
błagam - jak najwiecej tekstów o agencjach nieruchomości i developerach bo to jakaś zgroza i takie śmieszne jak MIŚ to to nie jest.

:)))
-
lalibela
2006/09/25 22:07:58
hola, hola!
nie ty jestes klientem :D
dla agencji klietem jest ten, ktory ma mieszkanie/dom/dzialke i chce ja za ich posrednictwem sprzedac
kupujacych maja na peczki, zabiegaja tylko o tych juz maja nieruchomosci
-
jchoinski
2006/09/26 12:11:16
Przygód z agencjami nieruchomości będzie jeszcze mnóstwo - powoli zbiera mi się materiał. Rzeczywiście próbują wcisnąć co popadnie, nie bardzo interesując się rzeczywistymi potrzebami klienta. Może konkurencja to zmieni - mi np. szkoda jest tracić czas na rozmowy z agentem, który po raz kolejny próbuje sprzedać coś co mnie nie interesuje.

Lalibela - skoro kupujący nie jest klientem, to sprawdź proszę kto płaci agencji prowizję? Oczywiście rynek jest w pewnej nierównowadze (stąd ceny nieruchomości rosną) ale to przejściowy trend - w końcu jak rząd wybuduje 3 mln mieszkań, to chętnych będzie trzeba ze świeczką szukać.
Napisz do mnie

kuba(at)choinski.pl